10 listopad 2015

Najciekawsze teksty tatrzańskich turystów – część 2.

Najciekawsze teksty tatrzańskich turystów – część 2.

Kolejna część „perełek” zasłyszanych na tatrzańskich szlakach.

 

O tym, jak kreatywną grupą są odwiedzający Tatry turyści nie trzeba chyba nikogo szczególnie przekonywać. Jakiś czas temu zamieszczaliśmy najciekawsze pytania zadawane w Punkcie Informacji Turystycznej Tatrzańskiego Parku Narodowego. Ten zbiór znajdziecie TUTAJ (warto!).

Dziś prezentujemy kolejne oryginalne wypowiedzi zasłyszane przez Was na szlakach i podesłane w ostatnim czasie.

 

Rozmowa telefoniczna zasłyszana w drodze na Kalatówki:

„No idę właśnie na Kalatówki…no jak to nie wiesz, co to jest!? To taka stroma góra zakończona Giewontem!”

 

Dolina Kościeliska, turysta dzwoni do gospodyni kwatery ze słowami:

„Tak Pani Zosiu, będziemy za godzinkę, no max. półtorej, już jesteśmy w Dolinie Kościeliskiej, szybciutko wskoczymy nad Morskie Oko, wrócimy po samochód i jesteśmy u Pani.”

 

Usłyszane w schronisku w Dolinie Chochołowskiej:

„Nie pamiętam czy łoiliśmy wtedy Kopę Kondracką czy Śnieżkę…”

 

Po dość intensywnej ulewie z gradobiciem w drodze na Rysy, pewna damulka do swojego obładowanego męża:

„Uważaj na ten kamień kochanie, on może być bardzo śliski!”

Mina faceta bezcenna.

 

2/3 drogi na Giewont, postój, nadchodzi trzech ledwo zipiących młodzieńców:

– A Wy bez prowiantu?

– Bez, ale zaraz coś sobie kupimy na szczycie.

 

„A to schronisko dla bezdomnych jest?”

– pytanie turystów do grupki siedzącej na ganku starego schroniska nad Morskim Okiem.

 

„Powinni pomalować na czerwono te kamienie które się ruszają.”

 

W drodze na Małołączniak:

„Jak to dobrze, że ma Pan te łańcuchy, bo nie weszłabym.”

 

W Dolinie Chochołowskiej, synek do ojca:

– Tato, a dlaczego te wszystkie konie są brązowe, a nie na przykład białe jak ten Gandalfa?

– Bo białe są niepraktyczne i szybko się brudzą.

 

Na Zawracie, przylatuje dwóch chłopaków:

– Daleko na ten Zawrat?

– To jest Zawrat.

Chwila konsternacji i jeden do drugiego:

– To wiesz co, chodźmy jeszcze tam (pokazując szlak w kierunku Koziego Wierchu)

 

Z cyklu „szczerość zawsze w cenie”:

– Ale wiesz, żeby przejść Orlą Perć to trzeba przede wszystkim myśleć i nie kozaczyć.

– Yyy…no właśnie z tym myśleniem to u mnie słabo jest…

Zobacz także:

Najciekawsze teksty tatrzańskich turystów – część 3.

Tagi: humor Tatry turyści turystyka


Powiązane artykuły