29 maja 2015

Apel do turystów odwiedzających Tatry

Kilka prostych zależności dotyczących aktualnych warunków w Tatrach.

 

Maj to straszny miesiąc jeśli chodzi o chodzenie po Tatrach. Ani to jeszcze zima, ani już lato. Nad Morskie Oko można już przejść w sandałach, wyżej niezbędne są raki. Niestety, tak duża rozbieżność w warunkach na szlakach sprawia, że wielu turystów zwyczajnie głupieje, czego przykładów mieliśmy ostatnio aż nadto. W ciągu 10 dni ratownicy TOPR kilkukrotnie sprowadzać musieli na dół osoby, które utknęły w ośnieżonym terenie bez odpowiedniego sprzętu (jak zwykle prym wiodą szlaki na Rysy i Zawrat, gdzie śnieg zalega wyjątkowo długo).

Wybierającym się w najbliższym czasie w Tatry turystom przypominamy, że:

– Zakopane to jedno, Tatry to drugie. Jeśli na Krupówkach świeci piękne słońce i jest 20°C to nie znaczy, że tak też będzie w górach. Ba, niemal na pewno będzie inaczej. Mało tego: nawet w samych Tatrach warunki mogą diametralnie różnić się w zależności od wysokości, ukształtowania terenu czy ekspozycji stoku (wpływającej na jego stopień nasłonecznienia);

– żyjemy w okresie, kiedy dostęp do informacji jest niezwykle łatwy, wystarczy się trochę wysilić. Jest wiele stron i portali, na których sprawdzić można najświeższe prognozy pogody i warunki w górach. Na stronie Tatrzańskiego Parku Narodowego (www.tpn.pl) codziennie publikowany jest komunikat turystyczny, bardzo pomocne w ocenie bieżącej sytuacji są również kamery TOPR (www.kamery.topr.pl). Zawsze można również zadzwonić do centrali TOPR (18 20 63 444) i uzyskać stosowne informacje. Nie wspominając o grupach tematycznych na portalach społecznościowych (przykład), gdzie ludzie publikują aktualne zdjęcia z gór i wymieniają się pomocnymi uwagami. Idąc w dane miejsce warto wiedzieć, co nas tam czeka;

– w wyższych partiach gór w maju i czerwcu zalega śnieg, który realne przełożenie na nasze bezpieczeństwo podczas wędrówek. Nie chodzi o to, że po śniegu mniej wygodnie się idzie. Na śniegu można się poślizgnąć, zsunąć kilkadziesiąt (albo i więcej) metrów w dół i się zabić. W jednej chwili;

– raki i czekan nie sprawią, że w górach będziecie bezpieczni (tego nie zapewni Wam żaden sprzęt). Zmniejszą jednak ryzyko poślizgnięcia lub dadzą szanse na ewentualne wyhamowanie, gdy do niego dojdzie. Adidasy i trampki mogą nadać się na krótki spacer płaską dolinką (co kto lubi), natomiast w stromym, ośnieżonym terenie oznaczać mogą samobójstwo;

– myślcie, rozglądajcie się, przewidujcie. Wypadek może zdarzyć się zawsze, macie jednak olbrzymie pole manewru, by zmniejszyć jego prawdopodobieństwo. A przynajmniej samemu się o niego nie prosić…

Obecnie Tatry wyglądają tak:

Zdjęcia: www.facebook.com/ultramaratonka

Przy okazji przypominamy wiecznie aktualny apel ratownika TOPR do turystów.

Tagi: apel bezpieczeństwo Tatry turystyka


Powiązane artykuły