24 Kwi 2019

Szukamy świadków wypadku sprzed lat. Na Rysach zginęły wtedy dwie osoby

Prosimy o pomoc w odnalezieniu świadka lub świadków wypadku, który miał miejsce na zboczach Rysów 30 kwietnia 2012 roku.

 

Krzysztof Ousi Kloch, operator Jednostki Wojskowej „GROM”, wybrał się tego dnia na skiturową wycieczkę na Rysy z zamiarem zjechania ze szczytu na nartach. Na górze, najprawdopodobniej tuż przed rozpoczęciem zjazdu, coś sprawiło że stracił równowagę i zaczął spadać w dół, koziołkując. Spadając wpadł na podchodzącą w stronę szczytu kobietę, 40-letnią mieszkankę Łodzi, „pociągając” ją za sobą. Obie osoby zginęły.

Zgłosiło się wówczas mnóstwo świadków, którzy widzieli sam koniec zdarzenia. Po latach okazało się, że ktoś był jednak również u góry i mógł widzieć moment, w którym Krzysztof zaczął spadać. „Mężczyzna ten zaczepił dwa lata temu moich znajomych [ratowników] i opowiadał im o tym, że był świadkiem jak Krzysiek poprawiał sprzęt i w tym momencie doszło do zdarzenia.” – informuje Tomek, przyjaciel zmarłego żołnierza. „Na tyle dokładnie opisał Krzyśka i to jak był ubrany, jaki miał sprzęt etc, że nie ma innej możliwości, że go tam nie było w tamtej chwili.” – dodaje.

Sprawa jest o tyle dziwna, że Krzysztof nagrywał absolutnie każdy swój zjazd, według relacji przyjaciół był niezwykle skrupulatny w tych sprawach. Z tego wypadku nie ma nawet sekundy nagrania, co również pozwala przypuszczać, że do utraty równowagi i rozpoczęcia spadania doszło przed samym startem.

Osoba przebywająca wtedy na górze widziała prawdopodobnie przyczynę zajścia. Taka informacja pozwoliłaby wyjaśnić okoliczności wypadku, a co za tym idzie oczyścić imię Krzysztofa Klocha, Jednostki oraz pomóc w rozwiązaniu wszelakich dylematów Rodziny związanych z tą sprawą.

Osoby mogące pomóc prosimy o kontakt z Fundacją SPRZYMIERZENI z GROM: e-mail: biuro@fundacja-sprzymierzeni.pl , tel.: 531 340 962.

fot. Krzysztof Tiszler

Tagi: apel pomoc Rysy skitury wypadek


Powiązane artykuły