21 grudzień 2020

Na łyżwach po Czarnym Stawie Gąsienicowym. Ratownik TOPR: „Lód jest jeszcze cienki” (FILM)

Na łyżwach po Czarnym Stawie Gąsienicowym. Ratownik TOPR: „Lód jest jeszcze cienki” (FILM)

Turyści ochoczo wchodzą na zamarznięte tafle tatrzańskich stawów. Czy jest to już w pełni bezpieczne?

 

Co roku temat wchodzenia na pokryte lodem jeziora w Tatrach budzi kontrowersje i mieszane oceny. O ile wędrowanie po zamarzniętych taflach zimą jest najnormalniejszą rzeczą na świecie, o tyle późną jesienią czy wczesną wiosną nic już tak jasne nie jest. Kiedy bowiem następuje moment, w którym „już można”? Oczywiście wszystko zależy od grubości lodu…a ta póki co jest niewielka.

Podczas weekendu mnóstwo turystów wchodziło na zamarznięte Morskie Oko, a nad Czarnym Stawem Gąsienicowym znalazły się osoby, które postanowiły nawet pojeździć po nim na łyżwach. Nie chcąc samemu dokonać błędnego wyboru pomiędzy niepotrzebnym wywoływaniem afery a lekceważeniem tematu, poprosiłem o ocenę obecnej sytuacji Andrzeja Miklera – doświadczonego ratownika TOPR i przewodnika wysokogórskiego. „Lód jest jeszcze cienki. W Morskim Oku wczoraj było 6 cm. Przy brzegach, gdzie woda wpływa do stawu, pokrywa jest jeszcze mniejsza. Uważam, że to jeszcze nie czas na spacery po stawach.” – twierdzi Andrzej.

W najbliższych dniach w Tatrach spodziewać się można ocieplenia, więc stan rzeczy raczej nie będzie się poprawiać…Pamiętajcie o tym.

Kamil Pytel podzielił się z nami sobotnim nagraniem znad Czarnego Stawu Gąsienicowego, oto ono:

Tagi: bezpieczeństwo Czarny Staw Gąsienicowy film lód Morskie Oko stawy


Powiązane artykuły