16 Lip 2017
1

Mężczyzna ukąszony przez żmiję w Tatrach. Uważajcie na siebie!

W Tatrach doszło do ukąszenia turysty przez żmiję zygzakowatą.

 

Zdarzenie miało miejsce w sobotę na czarnym szlaku pomiędzy Psią Trawką a schroniskiem Murowaniec, w Dolinie Suchej Wody Gąsienicowej. Mężczyźnie podano odpowiednie środki, jego zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Żmija zygzakowata to jeden z czterech gatunków gadów występujących w Tatrach. Choć do przypadków ukąszeń dochodzi rzadko, lato to czas, w którym szczególnie należy się mieć na baczności. Żmija nie „poluje” na ludzi, przeciwnie – jest płocha i stara się przed nimi uciec, a do ataków dochodzi jedynie w ostateczności (głównie wtedy, gdy zwierzę poczuje się zagrożone). W miejscu ukąszenia pojawiają się zwykle dwa punktowe skaleczenia, odległe od siebie o 1,5-2 cm, z których może wyciekać krew.

Co zrobić w przypadku ukąszenia przez żmiję?

– Przede wszystkim zachować spokój i nie wpadać w panikę;

– O zdarzeniu należy jak najszybciej powiadomić ratowników (w przypadku Tatr ratowników TOPR);

– Ograniczyć do minimum wszelkie ruchy, które sprzyjają rozprzestrzenianiu się substancji toksycznych w organizmie;

– Ułożyć (siebie lub rannego) w takiej pozycji, by ukąszone miejsce znajdowało się niżej niż serce;
 
– Nie wolno wysysać rany ani rozcinać jej nożem. Może to spowodować powstanie nowych uszkodzeń i sprawić dodatkowy ból poszkodowanemu. Nie wolno też stosować lodu ani opasek uciskowych;
 
– Jeśli osoba ukąszona traci świadomość, trzeba uważnie ją obserwować i sprawdzać, czy ma zachowane krążenie i czy oddycha. Nieprzytomną należy ułożyć w pozycji bezpiecznej na boku. Jeżeli zajdzie potrzeba, trzeba rozpocząć sztuczne oddychanie i masaż serca;
 
– Po dotarciu do placówki medycznej należy poinformować personel, że doszło do ukąszenia przez żmiję – surowica przeciw jadowi musi być podana jak najszybciej (do 2-3 godzin od ukąszenia)

Tagi: bezpieczeństwo edukacja porady ukąszenie żmija


Komentarze:
Image of garbus

garbus |16 lipca 2017

A z ciekawości - jak to jest
A z ciekawości - jak to jest w Tatrach w takich przypadkach?
Ratownicy TOPR udzielą wszelkiej niezbędnej pomocy [wraz z podaniem surowicy], czy trzeba ukąszonego przetransportować do szpitala?
Ogólnie w związku z utrudnionym transportem na terenir TPN, 2-3 godziny to - wydaje się - dość mało czasu na transport do szpitala?

Powiązane artykuły

Ostatnio Dodane Zdjęcia

Dołącz do społeczności Tatromaniaka

ZAREJESTRUJ SIĘ