Obrazek użytkownika tatromaniak

Stanowisko TOPR i TPN w sprawie bezpieczeństwa w Tatrach

Ratownicy TOPR i pracownicy TPN są przeciwni odpłatnym akcjom ratunkowym, obowiązkowym ubezpieczeniom i zamykaniu szlaków przy trudnych warunkach. Proponują inne rozwiązanie.

 

Stanowisko Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (dalej jako TOPR) i Tatrzańskiego Parku Narodowego (dalej jako TPN) w sprawie zasad bezpieczeństwa ruchu turystycznego w górach:


1. Stoimy na stanowisku, że wprowadzenie w polskich Tatrach dodatkowych ubezpieczeń obciążających turystów będzie rozwiązaniem nieskutecznym. Nie zapewni ono stabilności finansowej TOPR-owi, a znaczna część środków trafi do ubezpieczyciela. Nie znamy przypadków obligatoryjnych ubezpieczeń obowiązujących na terenach górskich. Wykupienie ubezpieczenia tego typu jest zawsze indywidualną decyzją turysty. W Tatrach istnieje system wsparcia służb ratownictwa górskiego poprzez 15-procentowy odpis z biletów wstępu do Tatrzańskiego Parku Narodowego, co jest pewną formą udziału własnego turystów w kosztach akcji ratowniczych.

2. Obowiązek pokrycia kosztów akcji ratunkowych przez turystów istnieje w wielu miejscach, ale z reguły dotyczy on części kosztów, a ich wysokość jest ustalana najczęściej w drodze cywilno- lub administracyjnoprawnej. Podkreślamy, że wprowadzenie odpłatności za akcje ratunkowe nie zwiększy bezpieczeństwa w górach.

3. Jedną z przyczyn wypadków w Tatrach jest brak wiedzy turystów na temat właściwych zachowań w górach typu alpejskiego. Prowadzimy działania edukacyjne, jednak  z uwagi na ograniczenia finansowe nie możemy zwiększyć aktywności w tym zakresie. Aby móc zintensyfikować edukację górską, proponujemy modyfikację obecnego systemu.


Obecne rozwiązanie:


W tej chwili TOPR otrzymuje 15% wpływów ze sprzedaży biletów wstępu do Parku. Oznacza to, że 15% z każdego sprzedanego biletu trafia do TOPR-u. Aktualnie bilet normalny kosztuje 5 zł, z czego 0,37 zł stanowi VAT, 0,69 zł trafia do TOPR-u, a 3,94 zł -  do TPN-u.


Nowa propozycja:


Proponujemy zmienić sposób naliczania kwoty wsparcia dla działalności ratowniczej TOPR-u. Mogłaby ona być dodawana do obecnej ceny biletu. To rozwiązanie pozwoli dodatkowo zwiększyć wsparcie dla TOPR,  np. do 25 %. W takim wypadku: cena biletu normalnego będzie wynosić 6,25 zł, z czego 0,37 stanowi VAT, 1,25 zł trafia TOPR-u, a 4,63 zł pobiera TPN.

Dzięki temu rozwiązaniu TPN przeznaczy zdecydowanie więcej pieniędzy na działania edukacyjne, z kolei TOPR zwiększy budżet na działalność ratowniczą.

4. Uważamy, że obecne przepisy regulujące zasady bezpieczeństwa  osób przebywających w górach są wystarczające. Ograniczenie dostępu do gór jest w naszej opinii trudne i niepotrzebne. Naszą wątpliwość budzą kryteria zamykania szlaków. Z kolei ich otwieranie może stwarzać pozory bezpieczeństwa, a w górach ryzyko wypadku będzie istniało zawsze.

5. TOPR widzi również potrzebę zmian w Prawie Lotniczym. Miałyby one polegać na  uproszczeniu zasad funkcjonowania śmigłowca ratowniczego. Chodzi o umożliwienie wpisania go do rejestru statków państwowych, przy pozostawieniu go w zarządzie i własności TOPR, oraz rozszerzenie możliwości jego funkcjonowania, m.in. o obszary zorganizowanych terenów narciarskich leżących w obszarach górskich. Takie rozwiązanie pozwoli wykorzystywać śmigłowiec efektywniej, np. również do lotów ratowniczych nocą w wyjątkowych sytuacjach czy do zadań poza ratownictwem górskim, bez znaczącego zwiększenia kosztów jego obsługi i eksploatacji.

fot. Tatry i My
 

 

Komentarze

Obrazek użytkownika nachwile
nachwile
15.01.2016 - 09:09
Myślę, że ratownicy TOPR i pracownicy TPN wiedzą najlepiej co będzie dobre i jestem też osobiście jak najbardziej za tym, żeby postawić na edukację, zastanawiałabym się jednak czy ktoś, kto w pełni świadomie wchodzi np. na Rysy w adidasach (patrz https://www.youtube.com/watch?v=211WAb3pP34), nie powinien mieć zakazu wstępu do parku przez rok czy jakiś inny okres. Być może system karnych punktów, grzywn czy nawet właśnie odebrania praw do poruszania się w przypadkach, które ewidentnie zagrażają bezpieczeństwu (przecież każda akcja ratunkowa to także narażenie życia ratujacych) jak np. jest to w ruchu drogowych nie byłby taki zły i mobilizował do dokształcania się. A przy okazji byłoby super gdyby ludzie ubodzy mogli wejść do parku za darmo.