Obrazek użytkownika tatromaniak

Orla Perć i Rysy w 1 dzień! Niezwykły wyczyn w szczytnym celu

Aby zebrać środki na leczenie skiturowca Tomka Brzeskiego, Maciej Starowicz jednego dnia przeszedł całą Orlą Perć i wszedł na najwyższy szczyt Polski.

 

"Na początku czerwca obejrzałem reportaż o Tomku Brzeskim, który 1 kwietnia 2017 roku w czasie zawodów skiturowych w Tartach miał bardzo poważny wypadek. Do 9 maja był w śpiączce farmakologicznej .Od razu zastanawiałem się jak mogę pomóc, więc postanowiłem skontaktować się z kilkoma przedsiębiorstwami z rejonu Nowego Sącza i zaproponować zawarcie umowy dżentelmeńskiej o następującej treści: jeśli przejdę w jeden dzień całą Orlą Perć oraz zdobędę najwyższy szczyt w Polsce czyli Rysy to po drugiej stronie powstanie świadczenie, którego treścią będzie wpłata umówionej pomiędzy nami kwoty pieniężnej na konto fundacji ,,Fundacja na ratunek" która prowadzi zbiórkę funduszy na leczenie i rehabilitacje dla Tomka Brzeskiego." - wspomina Maciek.

Po około 2 tygodniach do akcji przystąpiło sześć firm: Polskie Koleje Linowe, Wyższa Szkoła Biznesu z Nowego Sącza, Fakro, Zet Transport, Wiśniowski oraz Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska z Nowego Sącza. Wszystkie te przedsiębiorstwa zadeklarowały wpłacić pieniądze na konto fundacji, jeśli Maciek przejdzie podaną powyżej trasę.
 
Maciej Starowicz do realizacji zadania przystąpił w środę 9 sierpnia. Oto przebieg wyprawy:
 
Przebieg mojej trasy od A do Z:
 
Środa 9 sierpnia 2017
 
3.30 Wyjście ze stacji Kasprowy Wierch, wyjechałem tam we wtorek ostatnią kolejką i do 3 zostałem w poczekalni, kilka godzin przespałem na ławce ;-)
5.00 szczyt Świnica 
5.45 przełęcz Zawrat  
7.50 Kozi Wierch zdobyty
10.00 Przełęcz Krzyżne 
12.00 Schronisko W Dolinie Pięciu Stawów, 45 min. odpoczynku, wymoczenie obolałych nóg w stawie- wielka ulga!!
14.15 schronisko Morskie Oko
14.50 wyjście ze schroniska w kierunku szczytu Rysy, po drodze interwencja śmigłowca Topr (poniżej Buli) kobieta złamała nogę śmigłowiec zabrał ją do szpitala.
18.10 Rysy zdobyte, byłem ostatnim wchodzącym : )
21.10 Herbata i zupa pomidorowa ( chyba najlepsza na świecie : )) w Morskim oku, Toprowiec Jakub Brzosko który dowiedział się o akcji dla Tomka Brzeskiego i od odległości którą przebyłem postanowił mnie podwieźć na Palenice, za co byłem mu ogromnie wdzięczny. serdecznie go pozdrawiam!
 
"Wspaniała wycieczka, która zostanie mi w pamięci do końca życia! W ciężkich chwilach myślałem o Tomku o tym ,że nie mogę teraz zrezygnować, że muszę zaliczyć całą tą trasę i wówczas otrzymywałem pokłady nowej energii, która doprowadziła mnie na sam szczyt. Będąc w drodze na Rysy, dokładnie przy łańcuchach zapytałem jednego z turystów ile jeszcze zostało mi na szczyt, usłyszałem następującą odpowiedź: "dasz radę, zostało Ci jakieś 30min, wycofując się teraz to będzie wielka plama na honorze" wyglądało na to jakby czytał w moich myślach.
Bardzo motywujące były dla mnie również smsy ze wsparciem od mojej narzeczonej Ani, rodziny oraz od żony Tomka Agnieszki Brzeskiej, którą chciałbym w tym miejscu bardzo pozdrowić!
 
Pozdrawiam wszystkich, których poznałem w tym dniu na szlaku, ze szczególnym uwzględnieniem Karola z Gniezna, z którym maiłem wielką przyjemność schodzić z Rysów. 
 
Ponadto chciałbym podziękować wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób pomogli mi w zrealizowaniu tej akcji m.in.  sponsorom, prezesowi Fundacji Na Ratunek Sławkowi Konopce i wszystkim tym, którzy trzymali kciuki.
 
Wreszcie last but not least tą najwspanialszą przygodę mojego życia w całości dedykuję Tomkowi Brzeskiemu oraz życzę mu szybkiego powrotu do zdrowia!!!" - pisze Maciek.
 
Wspomniane firmy wywiążą się z deklaracji i przeleją na leczenie Tomka Brzeskiego łączną kwotę ok. 10 000 złotych.
 
Maćku, chylimy czoła przed Twoim pomysłem i samą realizacją.
 
 

Kilka zdjęć z wyprawy:

fot. archiwum Macieja Starowicza