Obrazek użytkownika tatromaniak

Mężczyzna ukąszony przez żmiję w Tatrach. Uważajcie na siebie!

Psia Trawka, fot. Jerzy Opioła/Wikipedia

W Tatrach doszło do ukąszenia turysty przez żmiję zygzakowatą.

 

Zdarzenie miało miejsce w sobotę na czarnym szlaku pomiędzy Psią Trawką a schroniskiem Murowaniec, w Dolinie Suchej Wody Gąsienicowej. Mężczyźnie podano odpowiednie środki, jego zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Żmija zygzakowata to jeden z czterech gatunków gadów występujących w Tatrach. Choć do przypadków ukąszeń dochodzi rzadko, lato to czas, w którym szczególnie należy się mieć na baczności. Żmija nie "poluje" na ludzi, przeciwnie - jest płocha i stara się przed nimi uciec, a do ataków dochodzi jedynie w ostateczności (głównie wtedy, gdy zwierzę poczuje się zagrożone). W miejscu ukąszenia pojawiają się zwykle dwa punktowe skaleczenia, odległe od siebie o 1,5-2 cm, z których może wyciekać krew.

Co zrobić w przypadku ukąszenia przez żmiję?

- Przede wszystkim zachować spokój i nie wpadać w panikę;

- O zdarzeniu należy jak najszybciej powiadomić ratowników (w przypadku Tatr ratowników TOPR);

- Ograniczyć do minimum wszelkie ruchy, które sprzyjają rozprzestrzenianiu się substancji toksycznych w organizmie;

- Ułożyć (siebie lub rannego) w takiej pozycji, by ukąszone miejsce znajdowało się niżej niż serce;
 
- Nie wolno wysysać rany ani rozcinać jej nożem. Może to spowodować powstanie nowych uszkodzeń i sprawić dodatkowy ból poszkodowanemu. Nie wolno też stosować lodu ani opasek uciskowych;
 
- Jeśli osoba ukąszona traci świadomość, trzeba uważnie ją obserwować i sprawdzać, czy ma zachowane krążenie i czy oddycha. Nieprzytomną należy ułożyć w pozycji bezpiecznej na boku. Jeżeli zajdzie potrzeba, trzeba rozpocząć sztuczne oddychanie i masaż serca;
 
- Po dotarciu do placówki medycznej należy poinformować personel, że doszło do ukąszenia przez żmiję - surowica przeciw jadowi musi być podana jak najszybciej (do 2-3 godzin od ukąszenia)

Komentarze

Obrazek użytkownika garbus
garbus
16.07.2017 - 22:10
A z ciekawości - jak to jest w Tatrach w takich przypadkach? Ratownicy TOPR udzielą wszelkiej niezbędnej pomocy [wraz z podaniem surowicy], czy trzeba ukąszonego przetransportować do szpitala? Ogólnie w związku z utrudnionym transportem na terenir TPN, 2-3 godziny to - wydaje się - dość mało czasu na transport do szpitala?