22 Sie 2018

Udało się! Dzięki pomocy internautów Ania wróciła do Polski!

Anna Lulkiewicz, poszkodowana w wypadku śmigłowca w górach Kirgistanu, została przetransportowana do Polski.

 

Sprawą Ani zajmowaliśmy się przez ostatnie tygodnie, jesteśmy więc winni Wam kolejną aktualizację informacji. Przypomnijmy, w wyniku wypadku śmigłowca w Kirgistanie Ania doznała bardzo skomplikowanych obrażeń kręgosłupa (złamania w odcinku szyjnym i piersiowym) wraz z uszkodzeniem rdzenia kręgowego. Przez długi czas musiała przebywać w szpitalu w Biszkeku, gdzie koszt dziennego pobytu wynosił blisko 1 tys. dolarów! Przy ciężkim stanie Ani, transport do Polski mógł odbyć się tylko specjalistycznym samolotem wyposażonym w odpowiednią aparaturę.

Rodzina i przyjaciele Ani rozpoczęli walkę o jej powrót do kraju. Uruchomili publiczną zrzutkę, prosząc o pomoc w zebraniu potrzebnej kwoty. Internauci stanęli na wysokości zadania – najpierw udało się zebrać wyznaczone 126 tysięcy, jednak okazało się, że potrzeba znacznie więcej. Niestety – firma, która przedstawiła ofertę transportu, będącą podstawą zbiórki, nie dysponowała odpowiednim rodzajem samolotu i ostatecznie wycofała się ze względu na bardzo ciężki stan zdrowia Ani. Udało się znaleźć samolot, ale koszty zdecydowanie wzrosły. Na stronie zbiórki zmieniono więc kwotę na niezbędne 255 tysięcy. Internauci znów pokazali wielkie serca – w kilkadziesiąt godzin udało się powiększyć zebraną sumę do ponad 300 tysięcy złotych! Wy, Tatromaniacy, mieliście w tym olbrzymi udział, za co bardzo dziękujemy.

Warto zaznaczyć, że wszystkie instytucje, do których rodzina Ani zwróciła się o pomoc, tylko rozkładały ręce. „Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Ministerstwo Zdrowia, Narodowy Fundusz Zdrowia, WOŚP… nikt nie kiwnął nawet palcem, chociaż pisałem do wszystkich. Nie podpowiedzieli, co robić, jak robić, gdzie iść. Rozkładali tylko ręce i przez tyle dni twierdzili, że nie są w stanie nic zrobić.” – mówi w rozmowie z portalem wp.pl ojciec Ani Romuald Lulkiewicz.

20 sierpnia Ania wylądowała w Bydgoszczy i została przewieziona do tamtejszego 10. Wojskowego Szpitala Klinicznego z Polikliniką SP ZOZ. Jej stan jest nadal bardzo poważny. Przed Anią długa droga i walka o powrót do zdrowia. Trzymamy kciuki!

Tagi: Anna Lulkiewicz pomoc transport zbiórka


Powiązane artykuły