13 wrz. 2021

Ponad 2 godziny czekania w kolejce do łańcuchów. Sytuację uratowało 4 mężczyzn (FILM)

Ponad 2 godziny czekania w kolejce do łańcuchów. Sytuację uratowało 4 mężczyzn (FILM)

W miniony weekend przy bardzo dużym ruchu turystycznym w Tatrach, w wielu miejscach tworzyły się olbrzymie kolejki i zatory. Tak było również na zejściu z Małołączniaka.

 

Niebieski szlak prowadzący z Małołączniaka (masyw Czerwonych Wierchów) na Przysłop Miętusi nie zawiera żadnych większych trudności poza jednym miejscem. W Kobylarzowym Żlebie znajduje się krótki odcinek ubezpieczony łańcuchami, który niektórym nieobytym z tego typu atrakcjami turystom potrafi sprawić nie lada problem. W sobotę takich turystów było sporo, co zaowocowało utworzeniem się bardzo długiego zatoru.

Do łańcuchów ciągnęła się ponad dwugodzinną kolejka. Czterech mężczyzn postanowiło wyprzedzić tłum, żeby pomóc przy łańcuchach. Po drodze słyszeli hasła, że pewnie wciskają się w kolejkę, ci zapewniali że pomogą się przeprawić wszystkim, na końcu kolejki czekały ich żony.” – relacjonuje Małgorzata Tkaczyk. „Jak obiecali, tak zrobili, pomagając ludziom bezpiecznie i sprawnie zejść z łańcuchów. Zanim panowie wkroczyli do akcji, przez łańcuchy przechodziła jedna osoba, kiedy natomiast ich czwórka zajęła miejsca na długości przejścia przez łańcuchy, przepuszczali kilka osób jednocześnie zabezpieczając, podpowiadając gdzie stanąć, podtrzymując itd. Ludzie, którzy się bali, bez dwóch zdań poczuli się pewniej. Panowie przyspieszyli akcję zejścia kilkukrotnie” – dodaje.

Poniżej film obrazujący skalę kolejki nad krótkim fragmentem łańcuchów:

Tagi: film Kobylarzowy Żleb kolejka Małołączniak turyści


Powiązane artykuły