04 Cze 2019

Groźna sytuacja pod Krzyżnem. Gdyby nie śmigłowiec, turysta mógłby nie przeżyć

O dużym szczęściu może mówić mężczyzna, który w zeszłym tygodniu przeżył niebezpieczny wypadek pod przełęczą Krzyżne.

 

Całe zdarzenie ratownicy TOPR opisują w najnowszej kronice wypadków. W sobotę tuż przed godziną 20 otrzymali telefon od grupy turystów, którzy schodzili z Krzyżnego do Doliny Pięciu Stawów. Ich kolega poślizgnął się na stromym zboczu opadającym spod Dolinki Buczynowej i zsunął w kierunku Wielkiej Siklawy. Nie udało się nawiązać z nim kontaktu głosowego, a bez sprzętu zimowego pozostali turyści boją się schodzić w jego kierunku.

Ratownikom udało się zlokalizować poszkodowanego z pokładu śmigłowca i desantować się przy nim. Mężczyzna żył, ale urazy głowy i barku wymagały natychmiastowego transportu do szpitala, co nastąpiło po udzieleniu pierwszej pomocy. „Jego stan był na tyle poważny, że gdyby nie szybki transport śmigłowcem, turysta mógłby nie przeżyć długiego, klasycznego transportu” – piszą ratownicy.

Pomocy w dotarciu do schroniska potrzebowali także pozostali członkowie grupy. Jeden z nich zsunął się 50 metrów po śniegu, ale na szczęście skończyło się na strachu. Turyści zostali związani liną i przy asekuracji sprowadzeni do doliny.

Źródło: Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe – TOPR, fot. www.adamowski.com.pl

 

Tagi: Krzyżne ratownictwo Siklawa TOPR wypadek


Powiązane artykuły