Dramatyczna akcja w Alpach. Polak wisiał na linie przez 12 godzin
Szczęśliwe zakończenie miały dramatyczne wydarzenia, jakie rozegrały się w masywie Mont Blanc, najwyższego szczytu Europy.
20-letni Polak i jego 24-letnia partnerka wspinali się na granitowej iglicy Dente del Gigante w masywie Mont Blanc, około 4 tys. metrów nad poziomem morza. Podczas zejścia zespół pomylił przebieg drogi zjazdowej, w wyniku czego mężczyzna zawisł na obciążonej linie. Jego partnerka znajdowała się wyżej wpięta w stanowisko, ale jedyne co była w stanie w tej sytuacji zrobić, to zawiadomić służby ratunkowe.
Akcja prowadzona była w trudnych warunkach pogodowych, słaba widoczność uniemożliwiła użycie śmigłowca. „O godzinie 7:00 specjalnie dla nich (ratowników – przyp. red.) uruchomiono kolej Skyway Monte Bianco. Z Punta Helbronner ratownicy ruszyli w stronę Dent du Géant, zamierzając osiągnąć wierzchołek, zjechać do Polaków, a następnie sprowadzić ich właściwą linią. Około godziny 11:30 pogoda dała im jednak szansę. Krótkie przejaśnienie pozwoliło wystartować śmigłowcowi francuskiego PGHM Chamonix. Załoga dotarła do znajdującego się w najtrudniejszym położeniu 20-latka i podjęła go ze ściany. Według ratowników okno widoczności trwało zaledwie chwilę – minutę później przeprowadzenie operacji nie byłoby już możliwe.” – czytamy w relacji na profilu Góry – Górski Magazyn Sportowy.
Polak przetrwał noc w deszczu i chłodzie, spędził blisko 12 godzin wisząc na linie zanim dotarła pomoc. Został przetransportowany do szpitala, ale w stanie nie dającym powodów do niepokoju. Jego partnerka była skrajnie zmęczona, jednak również nie odniosła obrażeń i odmówiła pobytu w szpitalu.









