Obrazek użytkownika tatromaniak

Znaleziony w Tatrach turysta to najprawdopodobniej zaginiony Michał

Jak informuje TOPR, wszystko wskazuje na to, że zagadka związana z zaginięciem 25-letniego Michała została rozwiązana.

 

27 listopada 2015 roku wcześnie rano Michał wyszedł ze schroniska w Dolinie Roztoki. Pokój opuścił przez okno, zostawiając w nim rzeczy osobiste. Później widziany był jeszcze nad Morskim Okiem, gdzie ślad się urywał. Przez wiele dni ratownicy TOPR, pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego i funkcjonariusze Policji prowadzili poszukiwania na rozległym obszarze, obejmującym również koryto potoku Roztoka, od miejsca powyżej Wodogrzmotów Mickiewicza aż do jego ujścia do rzeki Białki. Niestety, bez żadnego skutku.

Sprawa od początku pozostawała zagadkowa dla wszystkich, którzy ją śledzili. Niestety, wszystko wskazuje na to, że miała tragiczny finał. Jak czytamy w najnowszej kronice TOPR, 7 czerwca rano pracownik TPN podczas sprawdzania terenu na lewo od ścian Świstowej Czuby powyżej Nowej Roztoki natrafił na rozwleczone części ubrania, telefon komórkowy i nóż. Na prośbę policji w tamten rejon udała się grupa ratowników z psem lawinowym. W czasie prowadzonych poszukiwań odnaleziono dalsze elementy ubrania.

Kolejnego dnia odnaleziono ludzkie szczątki. "Wszystko wskazuje na to, że zwłoki zostały zjedzone przez drapieżniki, być może niedźwiedzie, lisy, kruki, kuny. Nic nie wskazuje na to, że człowiek został zaatakowany przez zwierzę. Być może topniejący śnieg odsłonił ciało, którym zainteresowały się drapieżniki. Przypadki żerowania zwierząt na zwłokach nie są odosobnione, także w Tatrach." - poinformował w specjalnym komunikacie Tatrzański Park Narodowy.

Na podstawie znalezionych rzeczy ustalono, że najprawdopodobniej należały one do zaginionego Michała. Identyfikacją szczątków i przyczyną śmierci zajmuje się zakopiańska policja.

Rodzinie i znajomym zmarłego składamy wyrazy współczucia.

Źródło: Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe - TOPR