Obrazek użytkownika tatromaniak

Wyszedł w góry z dzieckiem o godzinie 20. W środku nocy utknęli w zamieci śnieżnej

Ratownicy TOPR pomogli turystom, którzy przy szalejącej zamieci i wysokim zagrożeniu lawinowym utknęli w Tatrach.

 

O całej sytuacji czytamy w najnowszej kronice opublikowanej na stronie Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. W zeszły czwartek, o godzinie 3:33 w nocy do centrali TOPR zadzwonił mężczyzna z prośbą o pomoc. Okazało się, że wraz ze swoim 11-letnim synem utknął w rejonie Wielkiej Kopy Królowej (niedaleko Przełęczy między Kopami). Wyruszyli z Kuźnic o godzinie...20. Turysta poinformował, że przy szalejącej zamieci śnieżnej mają problem z dalszym poruszaniem się. Na miejsce wysłano dwóch ratowników, dodatkowo ze schroniska na Hali Gąsienicowej wyruszył ratownik pełniący tam dyżur.

Turystów udał się namierzyć dzięki aplikacji RATUNEK. Niestety, dotarcie do nich mocno utrudniały intensywne opady śniegu i wzrastające zagrożenie lawinowe, ratownicy musieli torować drogę. Rozmawiający z turystami przez telefon ratownik dyżurny nakłonił ich do zawrócenia i zejścia po jeszcze niezasypanych śladach. O godz. 6:45 patrol ratowników natrafił wreszcie na poszukiwanych w połowie Skupniowego Upłazu (zejście z Hali Gąsienicowej przez Boczań). Stąd po krótkim odpoczynku zostali oni bezpiecznie sprowadzeni do Kuźnic. Cała akcja zakończyła się o godz. 8:45.

Źródło: Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe - TOPR

fot. Michał Adamowski, www.adamowski.com.pl

 

Komentarze

Obrazek użytkownika ZOŁZA
ZOŁZA
25.04.2017 - 15:53
Czemu nie jestem zdziwiona? Na youtube jest masa filmików bezmyślnych pseudo rodziców ,,ciągnących: dzieciaki w góry,na szlaki,trasy,gdzie wg mnie odgórnie powinien być wprowadzony zakaz wejścia dzieci do np 16 r zycia lub wg skali trudności. Sławny jest filmik płaczącego dziecka 6-8 lat na Rohaczu. Kiedy w końcu w Polsce zacznie obowiązywać tak jak np w Słowacji obowiązek poniesienia kosztów akcji ratunkowej/czyli brak wykupionego ubezpieczenia turystycznego/.Szczególnie i to słono powinny za taką akcję płacić osoby które świadomie pchają się tam gdzie nie powinny,bez doświadczenia,bez podstawowego przygotowania, nie mający pojęcia o chodzeniu po górach.bez odpowiedniej odzieży,szczególnie butów.Bezmyślność,głupota,wręcz durnota.A jak stanie się tragedia to na siłę szuka się winnych. Może tak komercja niech zejdzie na plan dalszy.Tyle się mówi o szanowaniu,o ratowaniu przyrody itp itd.Kto tak naprawdę ucierpi jeżeli mniej turystów wejdzie na Giewont,Kasprowy czy Rysy? OBŁUDA PEŁNĄ GĘBĄ. Za dużo gadania za mało robienia.Może tak odwrotnie Panowie i Panie z Podhala. Jak Wam zniszczą,zadepczą Tatry co w tedy zrobicie? Wesołe miasteczko TATRALAND z misiem straszącym w grocie?