Obrazek użytkownika tatromaniak

Roztoka wybrana najlepszym schroniskiem w Polsce!

fot. Wikipedia.org

Schronisko w tatrzańskiej Dolinie Roztoki po raz kolejny zwyciężyło w konkursie organizowanym przez magazyn "n.p.m.".

 

Ranking schronisk „n.p.m.” powstaje co dwa lata. Nikt tu jednak nie klika myszką na stronie internetowej, bo to nie jest żaden sondaż, jakich wiele można znaleźć w internecie. To precyzyjnie i starannie przygotowywane zestawienie, które opracowujemy w oparciu o dwukrotne odwiedziny ankieterów w każdym obiekcie. Dziennikarze i współpracownicy „n.p.m.” podczas wizyty incognito traktowani są jak zwyczajni turyści, dzięki czemu mogą dokładnie i rzetelnie ocenić każde schronisko.

Co decyduje o ocenie? Tak w jak latach poprzednich na ocenę złożyły się cztery główne kryteria: wyżywienie (jakość, wybór, a także cena), warunki noclegowe (czystość i standard pokoi) i sanitarne (czystość i jakość sanitariatów oraz łazienek, a także ich liczba) oraz atmosfera (nastawienie obsługi do klienta, gotowość do niesienia pomocy, komunikacja telefoniczna i mailowa). Dzięki naszemu rankingowi każdy czytelnik może dokładnie zobaczyć, gdzie turysta traktowany jest jak zło konieczne, gdzie może się natknąć na grzyb pod prysznicem, a gdzie ma problemy, by przenocować. Ale ranking pokazuje także wyraźnie, gdzie gospodarze dbają o obiekt, a goście traktowani są niemal jak członkowie rodziny. Na szczęście takich obiektów w Polsce nie brakuje. 

W V Rankingu Schronisk Górskich „n.p.m.” – podobnie jak dwa lata temu - zwyciężyło tatrzańskie Schronisko w Dolinie Roztoki. Po raz pierwszy w historii zdarzyło się, żeby jakieś schronisko wygrało po raz drugi z rządu. Obiektowi kierowanemu przez Anię Krupę, ta sztuka się udała. W sportowym języku obronienie tytułu mistrzowskiego jest o wiele trudniejsze niż zdobycie go po raz pierwszy. Tym większe należą się gratulacje!

Drugie miejsce zajęła położona w Szczawnicy Orlica. To schronisko, które w ciągu kilku lat przeszło zupełną metamorfozę. W 2011 roku zajęło trzecie miejsce od końca, a straszyły w nim brudne łazienki i zaniedbane pokoje. Teraz to nowoczesny obiekt na alpejskim poziomie. Jeśli jeszcze gospodarze tchną w niego trochę górskiego ducha, to za dwa lata walka o zwycięstwo może być bardzo zacięta.

Trzecie miejsce tym razem dla Schroniska na Hali Lipowskiej, które zwyciężyło w drugiej edycji rankingu sześć lat temu i zawsze jest w ścisłej czołówce. Natomiast na czwarte miejsce awansowało Schronisko na Turbaczu. Ono z kolei dowodzi, że nawet duży obiekt może mieć swoją duszę. Podobnie jak i Schronisko na Markowych Szczawinach pod Babią Górą, które zajęło piąte miejsce. 

Po raz pierwszy wyróżniliśmy osobno małe bacówki. One w bezpośredniej konfrontacji z większymi obiektami są trochę na straconej pozycji, dlatego postanowiliśmy stworzyć osobną kategorię. Zwyciężyła Bacówka na Rycerzowej w Beskidzie Żywieckim, prowadzona przez Darka Cegłowskiego.

Najgorzej ocenione zostało schronisko Harcówka w Wałbrzychu, w którym m.in. straszą brudne łazienki i pokoje. Bez wątpienia PTTK powinno pomyśleć o dofinansowaniu modernizacji tego obiektu, bo czas zatrzymał się tu w późnym PRL-u.

Pełen zestaw 65 obiektów w najnowszym numerze „n.p.m.”. Sprawdźcie, których miejsc unikać, a do których warto zawitać w trakcie wakacyjnych wędrówek.

Pełna tabela z punktacją, a także dodatkowe klasyfikacje z podziałem na kategorie oceny oraz pasma górskie tylko w sierpniowym magazynie „n.p.m.”. W sprzedaży już od 17 lipca!

 

A które ze schronisk w polskich górach jest Waszym ulubionym?