Obrazek użytkownika tatromaniak

Nocne poszukiwania turystów. Zeszli do schroniska, zapomnieli powiadomić ratowników

Kolejny przykład bezmyślnej postawy turystów w Tatrach.

 

Jak informuje RMF FM, ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego zostali poproszeni o pomoc turystom, którzy zgubili się w rejonie Starorobociańskiego Wierchu. Przez telefon pomagali im znaleźć szlak i bezpiecznie zejść na dół. Niestety, w nocy bateria rozładowała się, z turystami nie było zatem żadnego kontaktu. Wówczas ratownicy wyszli w góry, próbując odnaleźć ich osobiście. 

Rano okazało się, że "zaradni" turyści sami zdołali zejść do schroniska na Polanie Chochołowskiej. Będąc na miejscu, zapomnieli jednak poinformować o tym fakcie TOPR-owców...

Ci mieli zresztą wczoraj pełne ręce roboty. Interweniowali aż sześciokrotnie: w rejonie Koziej Przełęczy, Morskiego Oka, Doliny Pięciu Stawów Polskich, Dolinki Pustej i tradycyjnie - Rysów. Na szczęście obyło się bez groźnych wypadków.

Ratownicy przypominają, by wychodząc w góry zadbać o naładowaną baterię w telefonie. Nie tylko może ona uratować ludzkie życie, lecz również zapobiec takim sytuacjom jak opisana powyżej.

Źródło: www.rmf24.pl