Obrazek użytkownika tatromaniak

Fałszywe wezwanie TOPR. Niepotrzebna akcja z udziałem śmigłowca

fot. Korni Ło

Najprawdopodobniej ktoś zabawił się kosztem ratowników TOPR.

 
O zdarzeniu czytamy w najnowszej kronice Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego opublikowanej na Facebooku. W zeszłym tygodniu do TOPR zadzwoniła zaniepokojona matka turystki. Powiedziała, że zadzwoniła do niej z zastrzeżonego numeru telefonu jakaś kobieta informując, że na szlaku pomiędzy Kasprowym Wierchem a Przełęczą pod Kopą Kondracką miał miejsce wypadek, któremu uległa jej córka lub jej koleżanka.
 
W rejon rzekomego wypadku wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu nie dostrzeżono jednak nikogo potrzebującego pomocy. Śmigłowiec wrócił na lądowisko. Wszystko wskazuje na to, że był to fałszywy alarm, ktoś się zabawił niepotrzebnie uruchamiając działania TOPR.
 

Komentarze

Obrazek użytkownika Iwon44
Iwon44
04.10.2016 - 21:03
Gdyby Pani zapłaciła ze swojego portfela koszty akcji ratowniczej, zapewne kwota kilku tysięcy złotych, za swój dowcip, to by jej dało do myślenia.